ten króliki domowe Są to szczególnie urocze zwierzęta, ale także są bardzo inteligentni, potrafi łatwo nauczyć się podstawowych zasad higieny.Jednak kiedy ludzie adoptują te zwierzęta i widzą, że królik sika z kuwety lub że robi kupę wszędzie poza kącikiem, zastanawiają się, jak wytresować królika, aby się załatwiał.
Odp: chory królik - problemy z sikaniem. Możesz sama podawać wpomagająco królikowi urosept (1/4 tabletki 3x dziennie). Jeśli są szczawiany w moczu i krew, a nie widać na rtg kamienia, tak jak napisała pb, moze to być piasek, który podrażnia ścianki pęcherza.
W tym odcinku opowiadamy o tym jak nasze grzeczne mare króliki nagle przestały korzystać w kuwety i jak sobie z tym poradziliśmy.
Jak nauczyć królika załatwiania się tylko w klatce? 2012-01-03 23:20:30; Jak nauczyć królika mniaturkę załatwiac się w jednym miejscu? 2011-03-15 18:15:08; Jak nauczyć psa załatwianie się w jednym miejscu? 2011-08-04 21:58:04; Jak nauczyć króliczka bobkowania i sikania w jednym miejscu? 2016-11-14 17:52:05
Płeć: Kobieta. @Wspomnij. Napisany 03 maja 2014 - 13:59. Tak jak robiłeś przekładając odchody to dobry i właściwie jedyny sposób. Z czasem sam się nauczy. Kup mu piasek do kuwety, i on będzie się.czytaj dalej. czytają dalej tylko zalogowani terraryści.
Zobacz 6 odpowiedzi na pytanie: KRÓLIK MINIATURKA ! Szkoła - zapytaj eksperta (1891). Szkoła - zapytaj eksperta (1891)
Korzystanie z kuwety to jedna z podstawowych, a zarazem najważniejszych umiejętności, które powinien nabyć każdy domowy mruczek. Zadanie to nieraz okazuje się jednak nieco skomplikowane, szczególnie w przypadku kotów dorosłych, które nigdy wcześniej nie miały do czynienia z kuwetami, ale również czworonogów adoptowanych ze schronisk.
9OUtmV. Wizja podartych pazurami kanap i foteli wielu z nas zniechęca do posiadania kota. Niestety, drapanie przedmiotów leży w kociej naturze, co oznacza, iż trudno zwierzaka tego oduczyć. Co zrobić gdy kot drapie meble? Przede wszystkim zakupić dobry drapak dla kota, który pomoże uchronić nasze meble przed zniszczeniem. Co jednak, gdy zwierzak nie zwraca na niego uwagi? Jak nauczyć kota korzystać z drapaka? 1. Dlaczego kot drapie meble? 2. Jak nauczyć kota korzystać z drapaka? 3. Kot drapie meble? Problem, który da się rozwiązać! Dlaczego kot drapie meble? Kot drapie meble, by naostrzyć sobie pazury – powiemy. To prawda, choć błędem jest przekonanie, iż jest to główny lub jedyny cel tej czynności. Drapanie – na dworze pni drzew, a w domu mebli i innych przedmiotów – spełnia ważną funkcję w życiu społecznym naszych pupili. Jest to jeden ze sposób, w jaki koty znaczą swój rewir i informują innych przedstawicieli gatunku o swojej obecności. Dlatego najchętniej drapią w pionowe powierzchnie – pozostawione przez nich ślady zapachowe są (na spodzie łap koty mają specjalne gruczoły zapachowe) są lepiej wyeksponowane! Jeśli drapak znajduje się w nieodpowiednim miejscu, w oczach kota nie nadaje się do roli słupka granicznego – i to jest chyba najczęstszą przyczyną tego, że kot nie chce z niego korzystać. Problemem może być też jego mały rozmiar w stosunku do wielkości zwierzaka lub niestabilność, co zniechęca kota do korzystania z niego. W przypadku starszych osobników w grę wchodzi również nawyk. Kot tak przyzwyczaił się już do drapania mebli, że drapak, który widzi pierwszy raz w życiu, nie może równać się z nimi w żaden sposób. Jak nauczyć kota korzystać z drapaka? Jak zachęcić kota do drapaka? Naukę najlepiej rozpocząć, gdy jest jeszcze kociakiem, ponieważ wtedy najłatwiej wyrobić w nim korzystne dla nas zachowania. Nie znaczy to jednak, że dorosłego kota nie można już niczego nauczyć! Kluczem do sukcesu jest właściwy wybór drapaka dla kota i jego prawidłowe ustawienie. Jeśli ma pełnić rolę słupka granicznego musi znaleźć się w strategicznym miejscu, czyli na przykład przy drzwiach wejściowych do mieszkania. W pokojach zwykle najlepiej sprawdzają się wysokie drapaki z półkami do leżenia, z których zwierzak może śledzić poczynania domowników. Nierzadko już samo spełnienie powyższych warunków może skłonić kota do korzystania z drapaka. Czasami jednak potrzebuje dodatkowej zachęty. Może być nią na przykład spryskanie wyciągiem z kocimiętki – na którą niestety nie wszystkie koty reagują – bądź lekkie skropienie walerianą. Do drapaka możemy też przymocować małą zabawkę lub kłaść na nim smakołyki. Albo… samemu go drapać, by dać pupilowi przykład – może to przybrać formę zabawy z pupilem. Kot drapie meble? Problem, który da się rozwiązać! Ucząc kota korzystania z drapaka pamiętajmy też o tym, by na niego nie krzyczeć ani do niczego go nie zmuszać. Rozwiązywanie problemu niszczenia mebli nie polega na karceniu zwierzaka, ale na skierowaniu jego uwagi na przedmiot, w który może drapać do woli. Musimy tylko postarać się zrozumieć kocią psychikę i zachowanie. Oczywiście nie jest to łatwe, ale warto próbować.
ten króliki domowe Są to szczególnie urocze zwierzęta, ale także są bardzo inteligentni, potrafi łatwo nauczyć się podstawowych zasad higieny. Jednak kiedy ludzie adoptują te zwierzęta i widzą, że królik sika z kuwety lub że robi kupę wszędzie poza kącikiem, zastanawiają się, jak wytresować królika, aby się załatwiał. W tym artykule AnimalWised pokażemy Ci krok po kroku jak nauczyć królika, gdzie sobie ulżyć, z prostymi wskazówkami do zastosowania i zawsze przy użyciu pozytywne wzmocnienie, podstawa prawidłowego uczenia się uwzględniającego dobrostan. Jak wybrać kącik dla królików? Przed wyjaśnieniem, jak nauczyć królika korzystania z narożnika, konieczne będzie wstępne zapoznanie się z różnymi rodzaje narożników i podłoży które istnieją, ponieważ może to mieć wpływ na to, czy nasz królik z niego korzysta, czy nie. Kuweta dla królików Narożnik (zwany także kuwetą, kuwetą, narożnikiem lub narożnikiem) to konstrukcja Trójkątny kształt, zwykle wykonane z tworzywa sztucznego, które może zawierać siatkę lub nie. Polecamy usuń siatkę, ponieważ na dłuższą metę może powodować nieprawidłowe ułożenie, ból, rany, rany, a nawet infekcje miękkich poduszek królika. Na rynku jest wiele innych modeli, niektóre z zamykaną pokrywą, a inne ze ściankami po obu stronach, jednak musimy zagwarantować, że nasz królik widzi wszystko, co dzieje się wokół niego, ponieważ pamiętamy, że na te zwierzęta poluje się w ich stan dziki i stale czujny, nawet w łazience. Ponieważ zajmuje bardzo mało miejsca, jest wskazane rozłóż kilka tac w całym domu, aby zminimalizować możliwe wypadki królika. Muszą być często czyszczone, ponieważ gdy zaczną ich używać, szybko się zapełniają. Jest również wysoce zalecany leżeć siano do kuwety, bo oprócz zachęcania do zbliżania się, wiele królików lubi jeść siano podczas korzystania z niego. Jednak często zdarza się, że siano w kącie szybko się psuje, ponieważ królik oddaje na nie mocz i kał. Z tego powodu obecnie znajdujemy piaskownice z konkretną półką na siano. Jeśli nie możesz kupić kącika dla królika, nie martw się, możesz użyć a kuweta dla kota, zawsze pamiętaj o następujących wskazówkach: Musi być tak duże, jak to możliwe. Unikaj tac mniejszych niż 35 x 20 x 25 cm. Upewnij się, że nie jest za wysoko, bo królik musi mieć łatwy dostęp. Podłoże lub ściółka dla królików Na koniec przyjrzymy się różnym rodzajom podłoży, które możemy znaleźć na rynku. Najczęstsze są te z włókna roślinne, papier z recyklingu lub konopie, ale jest ich znacznie więcej. Musimy iść na testy, aż znajdziemy ten, który nasz królik lubi najbardziej. Najważniejszą rzeczą jest to, aby był naturalne i świeże podłoże, który nie pozostawia kurzu i jest specyficzny dla królików. W żadnym wypadku nie użyjemy kociej ziemi. Musi być również wykonany z bezpiecznego materiału, aby królik mógł spożywać bez powodowania problemów zdrowotnych, ponieważ pamiętamy, że są to bardzo ciekawskie zwierzęta i mają tendencję do skubania wszystkiego. Podobnie musi być chłonny, łatwy do czyszczenia i jeśli to możliwe, powinien dobrze utrzymywać zapach. Jak nauczyć królika załatwiać się w miejscu? Teraz, gdy znasz już rodzaje istniejących narożników i substratów, których należy użyć, nadszedł czas, aby wyjaśnić, jak wytresować królika, aby się załatwiał. Pamiętaj, że przez cały ten proces musisz: bądź bardzo cierpliwy i użyj pozytywne wzmocnienie. W żadnym wypadku nie będziemy karać, besztać ani krzyczeć na królika. 1. Umieść róg królika Aby uniknąć obecności w domu odchodów i moczu, wiele osób woli rozpocząć naukę w klatce królika, choć możesz też zacząć w a ograniczona powierzchnia domu. Pamiętaj, że zwierzęta te wymagają dużo miejsca, dlatego musimy zapewnić im przestronne i komfortowe środowisko, które pomoże nam zapobiec pojawieniu się stresu u królika. Postawimy kuwetę w rogu klatki lub przestrzeni królika, postępując zgodnie ze wskazówkami i sztuczkami, o których wspomnieliśmy w poprzedniej sekcji, takimi jak układanie siana by cię stymulować. Interesujące jest również umieszczenie jednego rodzaju podłoża w rogu, aby uniknąć ewentualnych pomyłek. Nie zapominaj, że kocięta nie zawsze dobrze kontrolują swoje zwieracze, dlatego musisz być bardzo cierpliwy i empatyczny, rozumiejąc, że twój królik nie oddaje moczu i kału po całej klatce, chcąc, ale dlatego, że nie wie, jak to zrobić poprawnie . W rzeczywistości rady są bardzo czystymi zwierzętami. 2. Minimalizuj wypadki Po ustawieniu narożnika spędzimy czas obserwując naszego królika. Kiedy zauważymy, że unosi ogon (charakterystyczny gest, który wykonują przed oddaniem moczu i wypróżnieniem) możemy go podnieść i zabierze cię szybko do jego kąta, aby tam oddać mocz lub kał. Ale jeśli wyeliminujesz poza swoją okolicę nie rozpaczaj, weź papier toaletowy, dobrze namocz mocz i zbierz kał, który umieścisz w kącie. Zapach poprowadzi twojego królika z powrotem tam, aby wypróżnił się. Zwykle wybierają to samo miejsce, aby sobie ulżyć, więc jeśli masz kilku narożnych strażników, nie wahaj się rozprowadzić we wszystkich odchodów i papierów z moczem, które powinny mieć ten sam kształt, aby łatwiej mu się skojarzyło . To też będzie niezbędne oczyścić obszary gdzie robisz swoje potrzeby produkty enzymatyczneW ten sposób wyeliminujemy ślad i zapobiegniemy powtórzeniu go w tym samym miejscu. Jest jeszcze jedna sztuczka, którą możemy zastosować ucząc królika korzystania z narożnika, która polega na: zostaw trochę starego substratu Kiedy odnawiamy go na nowy. W ten sposób pozostawimy również w kuwecie zapach ich moczu i ekskrementów. 3. Użyj pozytywnego wzmocnienia Gdy wykonamy te kroki, królik odejdzie kojarzenie poprawnie róg z miejscem, w którym powinien sobie ulżyć, ale możemy go jeszcze bardziej wzmocnić, stosując pozytywne wzmocnienie, jak to zrobić? Możemy użyć smacznych smakołyków, takich jak niektóre owoce i warzywa polecane dla królików, ale przydaje się również użycie głosu, „bardzo dobre” lub delikatne pieszczoty. W żadnym wypadku nie zastosujemy kary z naszym królikiem, gdyż spowoduje to jedynie strach, niepewność i zerwanie więzi z opiekunem. Na zakończenie warto zaznaczyć, że kastracja Jest to bardzo przydatne narzędzie, zarówno u samców, jak i samic, ponieważ po nadejściu rui jest bardzo prawdopodobne, że nasz królik zaznacza w całym domu, opryskiwanie moczem różne obszary. Jeśli chcesz przeczytać więcej artykułów podobnych do Jak nauczyć królika, gdzie ma sobie ulżyć?, zalecamy przejście do naszej sekcji Edukacja podstawowa.
Nauczenie kota korzystania z kuwety to ważny element edukacji młodego mruczka – zwłaszcza jeśli jego właściciele mieszkają w bloku. Jak przyzwyczaić kotka do załatwiania swoich potrzeb w ten sposób? Proces ten zajmie nieco czasu, ale dzięki naszym wskazówkom przebiegnie łatwiej i swoich pierwszych miesiącach kotek musi nauczyć się wielu rzeczy. Poruszanie się, jedzenie innych pokarmów niż mleko matki, socjalizowanie i utrzymywanie higieny – wszystkich tych umiejętności kociaki uczą się od swoich pierwszych dni. Korzystanie z kuwety to jeden z aspektów, które na początku może sprawiać kotu nieco problemów. To zaś może być frustrujące dla właściciela, który musi liczyć się z ryzykiem zabrudzenia podłóg i dywanów. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość. Odpowiednio zachęcane, kotki szybko nauczą się załatwiania w ten sposób. Dlaczego kociak nie chce korzystać z kuwety? Na początek warto wspomnieć, że w przeciwieństwie do psiaków, koty mają w swojej naturze zakopywanie odchodów. To w końcu prawdziwe czyścioszki, które myją się kilka razy na dzień! Nic więc dziwnego, że również po skorzystaniu z toalety dbają o zachowanie porządku. Możesz zapytać – skoro to dla nich naturalne, dlaczego załatwiają się na mojej podłodze? Przyjrzyj się kociakowi, gdy w ten sposób nabroi. Z pewnością pociera łapką panele, czy kafelki, starając się zakopać swoje odchody. Nie zgadza się tylko podłoże. Instynkt podpowiada mu, co robić – musi tylko nauczyć się, gdzie się kierować w razie potrzeby. W ogrodzie byłoby to łatwe, ale w mieszkaniu – już niekoniecznie. Trzeba zaznaczyć, że kociaki uczą się korzystania z kuwety, obserwując swoje matki. Dlatego, jeśli masz w domu małego kotka, który został niedawno rozdzielony z matką, nauka może zająć nieco więcej czasu. Maluch po prostu nie zdążył przejąć tej umiejętności od swojej kociej mamy. Na szczęście, możesz mu w tym pomóc. Jak nauczyć małego kota korzystać z kuwety? Przydatne wskazówki W nowym domu kotek może mieć problem ze zidentyfikowaniem miejsca, w którym znajduje się kuweta. Warto wkładać go tam od czasu do czasu, aby pokazać mu, że to tutaj właśnie znajduje się żwirek. Z początku może być lekko zdezorientowany, ale z czasem na pewno zrozumie, o co chodzi. Możesz spróbować samodzielnie imitować ruch, który wykonuje kociak przy zakopywaniu odchodów, lekko poruszając żwirkiem. Pamiętaj, że kotek z pewnością łatwiej zrozumie, o co tu chodzi, jeśli w kuwecie będą już znajdować się kocie odchody. Kuweta dla kota, szczególnie młodego, nie powinna być też zbyt wysoka, aby maluch nie miał problemu z wejściem do niej. Można ustawić ją na początek w miejscu, w którym kocię załatwia się najczęściej i z czasem sukcesywnie przesuwać tam, gdzie chce się ją ostatecznie ustawić. Oprócz tego warto także usuwać zapachy odchodów z miejsc, w których kot się załatwia, ale w których jego toalety nie ma. To nie będzie zachęcać go do dalszego wypróżniania się tam. Jak nauczyć dorosłego kota korzystać z kuwety? Adoptując dorosłego kota uratowanego podczas interwencji czy wychowującego się dziko, trzeba liczyć się z koniecznością nauki korzystania z kuwety od podstaw. Dorosłemu pupilowi może zająć to nieco więcej czasu – małe kotki uczą się szybciej. Jednak stosując podobne metody, które zaleciliśmy dla małych kotków, można nauczyć tej czynności również dorosłego kota. Aby przyzwyczaić dorosłego, szczególnie dzikiego kota, do korzystania z kuwety, warto wybierać żwirek, jak najbardziej przypominający naturalne podłoże. Z czasem, gdy pupil zacznie przyzwyczajać się do nowego sposobu i miejsca załatwiania swoich potrzeb, można stopniowo wymieniać żwirek na inny. Warto jednak robić to powoli i obserwować zachowanie kota, by nie odstraszyć go od jego toalety. Oprócz tego należy też zaobserwować, czy kot nie załatwia się w innych miejscach w domu. Jeśli taka sytuacja ma miejsce i jest to możliwe, to warto umieścić tam kuwetę. Warto również pamiętać, że kocia toaleta powinna znajdować się w spokojnym oraz odosobnionym miejscu, oddalonym od miski, czy legowiska. Karać czy nie karać? To zrozumiałe, że odkrywając zabrudzenia na swoim ulubionym dywanie, możesz się zdenerwować. Postaraj się jednak ostudzić nerwy, bo wyładowywanie złości na pupilu przyniesie więcej szkód, niż korzyści. Stosowanie przemocy wobec zwierząt nie jest wskazane w żadnej sytuacji. Czworonóg nie nauczy się w ten sposób właściwie załatwiać. Karanie może też sprawić, że pupil będzie mieć problemy z wypróżnianiem się, ponieważ czynność tę będzie kojarzyć ze stresem. W przypadku kotów karanie nie przynosi żadnego efektu, ponieważ mechanizmy ich myślenia są inne, niż w przypadku psów. W danym momencie zareagują oczywiście na twoje skarcenie, lecz na przyszłość… nic sobie z tego nie zrobią. Łatwiej nauczysz kota właściwego załatwiania się poprzez system nagród. Za każdym razem, gdy skorzysta z kuwety właściwie, zasygnalizuj mu to na przykład poprzez pieszczotę. Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie zaserwowanie mu jakiegoś smakołyku! Nauka korzystania z kuwety oraz żwirku może być w niektórych przypadkach czasochłonna oraz może wymagać wiele cierpliwości. Nie warto jednak się zrażać po kilku nieudanych próbach. Zaopatrz się w smakołyki, którymi nagrodzisz swojego pupila po udanym załatwieniu się do kociej toalety i zacznij naukę już dziś. Zdjęcie okładkowe - źródło: Shutterstock
Po upływie 30 - 36 dni od zapłodnienia królica rodzi zazwyczaj 4 - 8 młodych. Czasami nawet liczniejsze mioty powyżej 10 młodych osobników które nie należą do rzadkości. Zapłodnionej samicy w pierwszych dniach kotności nie potrzeba specjalnie pielęgnować. Unika się w tym czasie jedynie niepotrzebnego przewożenia jej na większe odległości, przesyłania na wystawy oraz zbyt częstego przenoszenia z klatki do klatki, meczy to samicę niepotrzebnie, a w późniejszych okresach kotności może odbić się ujemnie na jej zdrowiu lub zaszkodzić rozwijającym się płodom, a nawet przy pewnej nieostrożności spowodować poronienie. Układając dawki pokarmowe dla samicy wysokokotnej należy uwzględnić również dodatek na rozwój płodów. Musimy pamiętać, że pożywienie podawane królicy powinno służyć nie tylko dla jej organizmu, lecz także dostarczyć składników niezbędnych do budowy rozwijającego się w jej organizmie płodu. Należy jednak wystrzegać się zapasania kotnych samic, utrudnia to bowiem często wykot. Na kilka dni przed spodziewanym wykotem należy zacząć podawać samicy mleko będące doskonałym i bardzo silnym napojem. Pojenie mlekiem wpływa również korzystnie na przyszłą mleczność samicy. Pamiętać jednak przy tym należy, że mleko to nie może być nadkwaśniałe , wywołuje bowiem biegunkę, a u kotnych samic może nawet spowodować poronienie. Może ono być surowe lub gotowane, lecz zawsze zupełnie świeże lub zupełnie kwaśne, w którym fermentacja już się skończyła, nie szkodzi ono, a nawet wytworzony w nim kwas mlekowy działa regulująco na czynności przewodu pokarmowego. Wynika z stąd konieczność utrzymania w doskonałej czystości naczyń ( karmidła, poidła) do których zadajemy karmę, i natychmiastowego usuwania nie dopitych i nie dojedzonych resztek. Zazwyczaj na kilka dni przed wykotem, czasem jednak dopiero w ostatnich godzinach samica przystępuje do ścielenia gniazda. Robi je w najciemniejszym kącie klatki lub wstawionym w tym celu gnieździe wykotowym, układając legowisko ze słomy i wyścielając je puchem wyskubywanym z piersi, boków i podbrzusza, zwłaszcza w bezpośrednim sąsiedztwie strzyków. Jeżeli hodowca zauważy, że mimo zbliżającego się terminu wykotu młoda samica nie przystępuje do robienia gniazda, powinien jej w tym pomóc nagromadzając w ciemnym kącie klatki trochę słomy oraz sierści wyskubanej z jakiejś starej, zniszczonej skórki. Przed samym wykotem należy wstawić do klatki naczynię z wodą do picia lub lekko tylko osoloną, posilną polewkę z rozgotowanych otrąb z makuchem oraz drobno ześrutowanym ziarnem. Najlepiej jest podawać samicy przed wykotem tylko wodę, polewkę podać w celu wzmocnienia zwierzęcia dopiero w parę godzin po wykocie. W czasie wykotu należy pozostawić samicę w zupełnym spokoju i nie zaglądać niepotrzebnie do gniazda, nie przynosi to bowiem żadnej korzyści, lecz tylko niepotrzebnie niepokoi samicę i może doprowadzić ją do porzucenia, a nawet do pożarcia własnych młodych. Konieczną pierwszą kontrolę miotu przeprowadza hodowca dopiero w kilkanaście godzin po wykocie, gdy samica już się nieco uspokoi. Kontrolę należy przeprowadzić w czasie nieobecności samicy. Przeglądu dokonujemy szybko, nie grzebiąc niepotrzebnie i nie przerzucając niczego w gnieździe, aby pozostawić jak najmniej śladów swej obecności. Podczas tej pierwszej kontroli ograniczamy się do sprawdzenia ilości młodych w gnieździe. Usuwamy sztuki martwe i wyraźnie słabowite, gdyby po tym zabiegu pozostało w gnieździe więcej niż 6 - 8 sztuk młodych, to odrzucamy najsłabsze. Normalnie rozwinięta królica nie może zazwyczaj odchować więcej niż 8 sztuk z jednego miotu. Pozostawione nadliczbowe słabsze sztuki i tak później giną albo też rozwijają się z nich nędzne, źle wyrośnięte osobniki, które nie dadzą żadnego pożytku hodowcy. Sztuki usunięte z gniazda podkładamy innej samicy, mającej miot zbyt mały, lub zabijamy je uderzeniem o jakiś twardy przedmiot. W celu ułatwienia sobie regulowania ilości młodych wychowywanych przez poszczególne samice wskazane jest, aby hodowca planował krycie kilku samic mniej więcej w tym samym czasie. Dzięki takiemu postępowaniu lepiej wykorzystujemy wydajność mleka wszystkich matek, unikając równocześnie konieczności zabijania nadliczbowych, słabszych noworodków. Podkładanie królicząt do obcego gniazda nie jest jednak czynnością łatwą. Robiąc to musimy podczas nieobecności matki, którą należy później przetrzymać z dala od gniazda jeszcze przez godzinę, aby podrzutki przeszły zapachem otoczenia, a zwłaszcza zapachem swego przybranego rodzeństwa, i aby matka nie mogła ich rozpoznać, w przeciwnym bowiem razie odrzuci je bez wahania, a nawet może pożreć. Niekiedy w takim wypadku zagryza i własne potomstwo albo opuszcza je całkowicie, pozostawiając bez żadnej opieki. Niekiedy przed podrzuceniem młodych królicząt do obcego gniazda dobrze jest owinąć je najpierw w puch lub ściółkę zaczerpniętą z ich nowego pomieszczenia, aby w ten sposób silniej przeszły jego zapachem. Niektórzy hodowcy doradzają nawet skrapiać w takich wypadkach gniazdo, młode i samicę jakąś cieczą o wyraźnym zapachu, aby w ten sposób łatwiej zatrzeć różnicę ich pochodzenia. Wypadki pożarcia młodych przez samicę zachodzą nie tylko po podrzuceniu młodych do obcego gniazda, czasem matki zjadają także i własne potomstwo. Przyczyny nie zostały jeszcze dokładnie zbadane. Należy jednak unikać wszystkiego, co zgodnie z dotychczasowymi spostrzeżeniami może pobudzać samicę do takiego postępowania. Wielu hodowców uważa, że powodem zjadania młodych przez królicę jest pragnienie dręczące ją podczas wykotu, dlatego też zalecają przygotować zawsze na ten czas w klatce dostateczną ilość napoju. Inni sądzą, że jest to narów wyrabiający się przypadkowo w związku ze zjadaniem przez samicę łożyska lub jako samoobrona niedoświadczonej matki przed nadmiernym męczeniem jej i kaleczeniem wymion przez młode. Prawdopodobne wydaje się też przypuszczenie, że nierzadko samice pożerają swe młode wskutek rozdrażnienia spowodowanego zbyt częstym zaglądaniem do gniazda przez nieprzezornego hodowcę. Chcąc ukryć przed człowiekiem swe młode samica przenosi je z miejsca na miejsce, a w końcu rozdrażnieniu je zjada. Przezorny hodowca powinien jak najmniej zaglądając, zwłaszcza w ciągu pierwszych 10 dni, go gniazda z młodymi Królikami. Jeżeli przegląd jest konieczny, trzeba na ten okres usunąć samicę z gniazda.
My, miłośnicy królików, wiemy, że warto i że po prostu trzeba kastrować. Kastracja ma wiele zalet, a przeprowadzona przez kompetentnego lekarza weterynarii, niesie ze sobą naprawdę niewielkie ryzyko. Dlaczego warto wykastrować królika? 1. Króliki rzadko zapadają na nowotwory, wyjątkiem są nowotwory narządów rodnych. Doświadczenia lekarzy weterynarii wskazują na to, że niemal 80% samiczek po 5-6 roku życia ma tego typu poważne problemy zdrowotne: nowotwory narządów rodnych, cysty, torbiele, zapalenie ropne macicy. Często chorują też młodsze, nawet 2-letnie samice. Jedyna metoda leczenia to interwencja chirurgiczna wspomagana farmakologią. Zdecydowanie lepiej kastrować jest młodego, zdrowego królika, niż robić zabieg na cito i walczyć o życie starszej królicy, która ma nowotwór z przerzutami albo jest wyniszczona ropą. 2. Samce, zwłaszcza starsze, zapadają na nowotwory jąder, choć nie są one tak częste jak nowotwory macicy czy jajników u samic. Podczas gdy u samic kastracja to wręcz obowiązek opiekuna, kastracja samca to szczególnie dobry ruch, jeśli chodzi o samopoczucie królika i jego komfort życia. A to dlatego, że: 3. Króliki nie mają typowych okresów rui, są zawsze gotowe do rozmnażania (zwłaszcza w warunkach domowego ciepła, odpowiedniego natężenia oświetlenia i dobrego odżywiania). Owulacja u królicy jest indukowana, co znaczy, że jest ona gotowa zajść w ciążę po każdym kontakcie seksualnym z samcem. Częste są u samic ciąże urojone – nabrzmiałe narządy rodne, budowanie gniazda, niepokój i nerwowość, a nawet agresja, to objawy takiego stanu. Niektóre samice w takim stanie znajdują się permanentnie. Biorąc pod uwagę brak typowej okresowej rui u samic, dojrzałe płciowo samce również są gotowe kopulować zawsze i wszędzie. Króliki nie mogą spotykać się w grupach anonimowych seksoholików ani korzystać z farmakologii w zakresie zmniejszenia libido. Życie w ciągłym popędzie, którego nie mogą zaspokoić (miś albo noga opiekuna to kiepska imitacja partnera) – to dla nich ogromny problem. Kastracja pozwala zredukować napięcie seksualne u królika, a w związku z tym także agresję, nerwowość, przejawy terytorializmu. Zabieg nie zmienia charakteru królika, daje mu szansę żyć spokojniej. 4. Każdy, kto zna „sikanie z półobrotu” albo wie, jak intensywny zapach mogą mieć bobki i mocz pobudzonego samca, ten z pewnością wie też, dlaczego niekastrowany królik to także dyskomfort dla opiekuna. Niemożność poradzenia sobie z popędem jest równeż jednym z głównych powodów oddawania królików do adopcji. Kastracja ułatwia uczenie korzystania z kuwety, niweluje nieprzyjemny zapach, ogranicza znaczenie kanap i łóżek. Nie tylko królik jest spokojniejszy, opiekun także. 5. Może to wydawać się paradoksalne, ale dzięki kastracji domowe króliki mogą żyć bardziej w zgodzie z naturą – w zgodnych parach i stadach, dbać o siebie nawzajem, stanowić dla siebie towarzystwo. Kastrujmy. Po prostu. Uczmy też innych, cierpliwie tłumaczmy i nie zrażajmy się, że znajdą się tacy, co powiedzą, że nie będą królika męczyć, okaleczać albo pozbawiać go męskości, cokolwiek w stosunku do królika może to oznaczać.
jak nauczyc krolika robic do kuwety