baise-moi jest tłumaczeniem "pieprz mnie" na francuski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Przestań gadać o moim chłopaku i pieprz mnie. ↔ Arrête de parler de mon copain et baise moi. pieprz mnie. + Dodaj tłumaczenie. Ruchali Mnie. Mój ojczym myli mnie z moją mamą. Pieprzy mnie mocno i wku*wiająco. Zobacz, jak wkładam jego k*las do ust i połykam spermę! Zobacz, jak moja piękna dziewczyna mnie zdradza w ciasnej sukience, dając ekspertowski blowjob. Wydepilowana euro cipka czeka na Ciebie. Tłumaczenie hasła ""pieprz mnie"" na francuski . baise-moi jest tłumaczeniem ""pieprz mnie"" na francuski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Przestań gadać o moim chłopaku i pieprz mnie. ↔ Arrête de parler de mon copain et baise moi. Piękna i szalona cda. Ojciec chrzestny 3 cda. Potwory i spółka 2 chomikuj. Mortal kombat filmweb. Brunecia. Soundtrack 50 twarzy greya chomikuj. Sprawdź tę gorącą scenę gangbangu gdzie kolesie na zmianę ruchają gorącą pannę. Laska zostaje spenetrowana w dupę od tyłu w tej ostrej akcji. Tłumaczenie hasła "pieprzyć to" na angielski . fuck it, sod it, sod that to najczęstsze tłumaczenia "pieprzyć to" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: / Pieprzyć to. ↔ Screw this. Synonimy słowa na zmiane i jego tłumaczenie na 25 języków. Pliki cookie Educalingo są wykorzystywane do personalizacji reklam oraz uzyskiwania statystyk ruchu w witrynie. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z witryny naszym partnerom z obszaru mediów społecznościowych, reklamy i analityki. Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Logowanie anonimowe. czas na zmiane. Przez Tosiuniunia, Październik 6, 2013 w Diety. Polecane posty t3d7j. blocked zapytał(a) o 12:44 wreszcie stac mnie na zmiane nicku, jakies propozycje? ( ͡° ³ ͡°) 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 12:46 卐卐卐WYZNAWCASZATANA卐卐卐 1 0 blocked odpowiedział(a) o 12:46 Kwiatuszka. 0 0 szczepenzo odpowiedział(a) o 12:49 ( ͡° ͜ʖ ͡°)HitlerMaster( ͡° ͜ʖ ͡°) 0 0 hubix2348 odpowiedział(a) o 12:52 HitlerMonster98 0 0 I'm always sad odpowiedział(a) o 12:52 Nje zmieniaj on przyniosl ci fejm 0 0 Tord v49 odpowiedział(a) o 12:53 Hitler 0 0 blocked odpowiedział(a) o 13:02 Po co zmieniać xd 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub Informacje podstawowe Płeć Kobieta Wiek 41 lat Miejscowość Mk (Wielka Brytania) Wzrost 162 cm Masa ciała kg Cel kg BMI Stan cywilny W związku partnerskim Wykształcenie Wyższe Aktywność zawodowa Praca biurowa Dzieci Tak Opis użytkownika Jestem 30 (paro)-latką, której ciało zaczeło żyć swoim życiem. Głównie z powodu zajadania stresu, a poźniej już raczej z podążania za utwalonymi, złymi nawykami. Punktem zwrotnym w mojej otyłości, nie był sam lęk przed konsekwencjami zdrowotnymi, poczucie, że jestem mniej atrakcyjna, czy że nie mam co na siebie założyć, ale fakt, żę zaczełam się zbliżać obwodem pasa do mojego partera! To był szok! A on jest o głowę wyższy! Powiedziałam do siebie: CZAS NA ZMIANY! I oto tu jestem. Sukcesy i porażki w odchudzaniu Próbowałam już wszyskstkiego, poza cierpliwym, systematycznym i racjonalnym odchudzaniem, na które teraz się kierunkuję. Diety dr. D., kopenchaskie i inne, łącznie ze zrywami w ćwiczeniu, powodowały jedynie odwodnienie, złe samopoczucie i nieubłagalny efekt jojo. 18+ Ta strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Zapamiętaj mój wybór i zastosuj na pozostałych stronach Do sieci wyciekło nagranie, głośnej w ostatnim czasie sprawy, pobicia poznańskiego zapaśnika Dominika Sikory. Jak widać, obraz przedstawiany przez media jest zgoła odmienny od tego co znajduje się na filmie. Możemy zauważyć, iż pokrzywdzony najprawdopodobniej kłóci się z kobietą, zostaje przez nią spoliczkowany po czym mówi coś do napastnika i otrzymuje jeden, śmiertelny, cios. Więcej informacji: LINK RMF FM © 2007-2022. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników jest przeznaczony wyłącznie dla użytkowników pełnoletnich. Musisz mieć ukończone 18 lat aby korzystać z • FAQ • Kontakt • Reklama • Polityka prywatności • Polityka plików cookies Opowiadania Erotyczne o Rajstopach i Pończochach Opowiadania Najnowsze Spis treści Losowe Rajstopy Pończochy Ulubione Kategorie Tagi Serie Autorzy Wg długości Bardzo krótkie Krótkie Średnia długość Długie Bardzo długie Jednoczęściowe Poczekalnia Rankingi Najwyżej oceniane Najczęściej czytane Najczęściej komentowane Najczęściej w ulubionych Najczęściej pobierane Najczęściej oceniane Dodaj Opowiadanie Komentarze Strona O stronie Kontakt Magda wciąż leżała na podłodze, dochodząc do siebie. Wciąż nie mogła uwierzyć w to, co się wlaśnie stało. Zdjęła mokre od spermy pończochy i doprowadziła się do porządku. Jej ciało jeszcze drżało po tych wszystkich orgazmach. Po powrocie do domu leżała w wannie rozmyślając o ochroniarzu, nawet nie znała jego imienia. Myślała już jak załatwic sobie piątkowe w pracy, sprawdzajac maile, zorientowala sie ze nie dokonczyla arkuszy dla szefa. Czekala teraz na wezwanie do jego biura i porzadny ochrzan. Nic takiego jednak nie nastapilo. Zdziwiona tym faktem pracowala dalej normalnie jakby nigdy nic. Nie chcac sie narazic poszla do niego sama. - Panie Marcinie, nie wiem jak to sie stalo ale nie wykonalam polecenia i obiecane arkusze nie sa skonczone. Jestem gotowa przyjac nagane. Moja wina. Przepraszam, powiedziala liczac sie z tym ze moze byc zle. - Trudno pani Magdo, kazdy moze miec slabszy dzien. Wierze ze jest szansa na poprawe. Zaskoczona jego reakcja zauwazyla ze inaczej na nia patrzyl. Zawsze ja obserwowal z apetytem bo jej ubior tak dzialal na facetow ze nie pozostawali obojetni. Zawsze obcisla bluzka i spodniczka przed kolana z spod ktorej czasami dalo sie zauwazyc manszete pończoch, do tego szpilki, nienaganna fryzura i zawsze zadbane paznokietki robily swoje. Magda lubila sie tak ubierac. Prowokowala a na komplementy na temat ubioru reagowala obojetnie jeszcze bardziej nakrecajac minal wolno i ciagnal sie okropnie. Nadszedl Czwartek wiec zaczynala myslec nad historyjka dla szefa zeby zostac po godzinach. Juz zdazyla sie stesknic za ochroniarzem... Marcin poprosil ja do swojego biura mowiac: - Pani Magdo, wiem ze tydzien temu spedzila pani wieczor w biurze ale musze pania prosic o to samo i w ten piatek. Wyslalem maila z instrukcjami. Da pani rade? - Oczywiscie panie Marcinie, pomyslala ze nie mogl poprosic o nic lepszego...W piatek rano nie myslala o niczym innym niz o spotkaniu z ochroniarzem. Co zrobi tym razem... Wybrala swoje najlepsze pończochy. Nylonowe ze szwem, tez brazowe. Skoro tak dzialaly na ochroniarza i na nia nie chciala nic zmieniac. Obcisla spodnica zdradzala chyba nawet ze ma pas do pończoch ale jeszcze bardziej jej sie podobalo jak inne kobiety patrza z zazdroscia a faceci slinia sie na jej widok. Celowo nie zalozyla stanika, sutki wyraznie odznaczaly sie spod bluzki. Paradowala po biurze nie mogac doczekac sie wieczora...Kiedy ostatnia osoba opuscila biurio zabrala sie za prace zlecona przez szefa chcac jak najszybciej skonczyc, pozniej moglaby nie dac rady... Czuła rosnace podniecenie, zblizala sie 20ta zaraz powinien przyjsc ochroniaz...Czula ze majteczki przemokly kompletnie. Zdjela je i nie mogac sie juz doczekac zaczela piescic swoja cipke... Kiedy byla juz na krawedzi uslyszala otwierajace sie drzwi. Uciekla szybko chowajac sie. Chciala najpierw poobserwowac ochroniarza... Ku jej wielkiemu zaskoczeniu do biura wszedl szef. Nogi sie pod nia ugiely... Marcin wszedl do swojego gabinety niczego nie zauwazajac. Przestraszyla sie konsekwencji... Kiedy wyszedl rozgladal sie szukajac jej. Nie chciala by pomyslal ze jej nie ma a z drugiej strony nie chciala zeby znalazl jej majteczki. Podszedl do jej biurka i patrzyl ze zdziwieniem na to co znalazl. Wilgotne i cieple jeszcze majteczki lezaly na klawiaturze, rozgladnal sie i podniosl je. Zaczal wachac powoli, wlozyl je sobie do ust i zaczal ssac. Odglosy jakie wydawal wskazywaly ze mu smakuje...Magda nie wiedziala co zrobic. Podniecalo ja to a z drugiej strony bala sie. Marcin rozgladajac sie wyciagnal swoj sprzet i zaczal go masowac ssac mokre majteczki. Magda stojac w ukryciu podgladala szefa i sama tez zaczela piescic mokra cipke. Nagle ktos zakryl jej usta od tylu i przytrzymal mocno, - Nie krzycz, uslyszala. - Podoba ci sie to? Skinela glowa ze tak. Reka z jej twarzy powedrowala na pupcie. Masowala jedrne posladki a druga nabrzmiale z podniecenia piersi. Nagle spodnica powedrowala do gory i poczyla jezyk na cipce. Lizal ja i masowal na zmiane nie omijajac drugiej dziurki. Kiedy wlozyl paluszek do cipki ledwo powsztrzymala krzyk rozkoszy. Orgazm nadszedl szybko. Marcin juz trzepal swojego draga bez opamietania, juz nie myslal co bedzie kiedy ona zastanie go w takiej sytuacji. Ochroniaz dopiero sie rozkrecal. - Widze ze bardzo cie to kreci, szepnal jej do ucha. Uslyszala jak jego spodnie spadaja i poczula miedzy nogami jego draga, wydawal sie jeszcze wiekszy niz poprzednio. Naparl na cipke i powoli wchodzil. Zaczal ja posuwac, wciaz obserwowali oboje jak Marcin trzepie swojego draga z jej majteczkami w ustach... Oboje bylu tym bardzo nakreceni. Marcin podniosl z podlogi bucik Magdy i z jekiem rozkoszy wlal caly ladunek do szpileczki. W tym momencie nie wytrzymal ochroniaz i zalal cipke Magdy po brzegi doprowadzajac ja do kolejnego szczytu. Magda jeknela glosno czym zdradzila swoja obecnosc. Marcin odlozyl pelen spermy bucik i rozgladal sie zmieszany. - Musisz tam isc i cos wymyslec, powiedzial ochroniaz i wypchnal Magde z ukrycia. - Przepraszam panie Marcinie wydukala Magda, strasznie niezreczna sytuacja. - Nie da sie ukryc, odpowiedzial Marcin. - To chyba twoje, powiedzial pokazujac jej majteczki. Mowiac to podszedl do niej a jego drag zaczynal wracac do zycia. - Smakujesz cudnie. Magda stala zamurowana. Marcin podciagnal jej spódnice i zaczal masowac cipke z ktorej kapaly jej soczki pomieszane z ladunkiem ochroniaza. Magda nie protestowala. Nie chcac byc dluzna zlapala go za kutasa i zaczela trzepac. Marcin byl znowu strasznie napalony. Odwrocil ja zdecydowanym ruchem i dal mocnego klapsa w duza, jedrna dupcie. - Teraz bedzie kara za niewykonanie polecenia suczko... Powiedzial. Kolejny klaps wyladowal na drugim posladku. Zlapal ja mocno za wlosy i odciagnal glowe do tylu. Kolejny klaps byl juz mocniejszy, nie zartowal. Magda zaczela sie bacc. - Lubisz byc rznieta? - zapytal Marcin. Zauwazyla ze ochroniaz stal w ukryciu i trzepal swoj sprzet. Soczki z cipki splywaly po udzie...Podniecenie bralo gore nad strachem. Reka znalazla draga Marcina i zaczela go trzepac. - Beda tylko klapsy czy mnie w koncu zerzniesz, zapytala cicho. Marcina strasznie to podjaralo. Polozyl ja na biurku na plecach i zaczal lizac jej stopy, lizal podeszwe stopek i ssal kazdy paluszek. Rozchylil jej nogi i wchodzac powiedzial, - Zerzne cie tak ze nie bedziesz mogla chodzic. Wszedl mocno do samego konca lizac przy tym stopy. Pieprzyl ja z calej sily. Magda przyjmowala jego pchniecia z trudem, nagle sciagnal ja z biurka na podloge i zaczal pieprzyc w buzie. Wchodzil po same jadra, czul dno jej gardla. Magda krztuszac sie sie zaczela piescic jego odbyt. Marcin jeszcze bardziej stwardnial. Podobalo mu sie to... Wyciagnal kutasa z jej buzi i kladac ja na biurku zaczak lizac jej cipke. Wlozyl palec w dupke i lizal cipke. Magda wyla z rozkoszy, wiedziala ze juz tego nie wytrzyma. Odepchnela go i zaczela stopa masowac jego twarz, lubila patrzec ja facet lize jej stopy. Druga stopa masowala kutasa z ktorego kapaly juz pierwsze soki. Marcin zdjal ja z biurka i znowu pieprzyl ja w usta. Kiedy wystrzelil jego sperma wyciekala bokami jest ust. - Wiem ze lubisz takie zabawy suczko, mamy tu kamery. W tej chwili wszedl ochroniaz. - To jest moj brat, powiedzial Marcin, poprosil zebym sprawdzil nagrania z ostatniego piatku. Magda zdebiala, ochroniaz ze swoim sterczacym dragiem polozyl sie na podlodze a Marcin powiedzial - Teraz cie razem bedziemy rznac. Kazal Magdzie nabic sie cipka na kutasa ochroniaza a sam zaszedl od tylu wpychaja swojego w dupcie. Magda nie mogla mowic. Pieprzyli ją powoli w obie dziurki. Jej rozkosz była nieporównywalna z niczym innym. - Taka kara ci się podoba, suczko? - pytali na zmiane. - Tak, tak, pieprzcie mnie, rznijcie, nie przestawajcie - krzyczala Magda. Tego bylo dla nich za wiele. Doszli w niej oboje, zalewając obydwie dziurki po brzegi. Wstali, zostawiając ją zerżniętą na podłodze. - Mam nadzieję, że jeszcze czasem zdarzy ci się nie wykonać polecenia... - powiedzial Marcin. - Koniecznie w piątki - powiedziak ochroniaz i obaj wyszli. Ocena: Średnia: / 10 ( głosów) Poprzednie części:Zboczony pasierbMinęły dwa lata. Marcin znów zjawił się u nas na wakacje. W tym roku kończy 18 lat i mamy z mężem mu je wyprawić. My, czyli ja. Jak zwykle wszystko przecież spocznie na mojej głowie. Muszę porozmawiać z Marcinem i spytać się co by chciał i ile osób będzie na tej imprezie. Nie mam ochoty się w to bawić, ale już mu obiecaliśmy, że je wyprawimy. Cieszy się, że w końcu będzie pełnoletni, jak każdy dzieciak. Przez te dwa lata nasze stosunki się poprawiły. Dużo rozmawialiśmy na temat związków, dziewczyn, seksu. Wiem, że nadal czasem mnie podgląda. Nie zwracałam tak na to uwagi jak kiedyś i nie wkurzałam się na niego. Po prostu jest ciekawy kobiecego ciała, a z tego co wiem, to jeszcze nie uprawiał z żadną dziewczyną seksu. Na szczęście skończyło się nagrywanie moich zabaw erotycznych, które później wysyłał kolegom. Zabaw oczywiście nie zaprzestałam. Męża często nie ma w domu, więc dlaczego mam się umartwiać. Mam potrzeby, i chcę je zaspokajać. Mam zabawki, które mogę wykorzystać, więc to robię. Czasem zabawiam się z kimś po drugiej stronie monitora. Znajduję chętnego mężczyznę do zabaw przed kamerką i razem szalejemy. Jest to bardzo podniecające, a zarazem nie zdradzam fizycznie męża. Lubię takie zabawy. Sprawia mi to frajdę, dobrze się bawię, więc dlaczego mam nie korzystać. Z Marcinem umówiliśmy się na zakupy. Okazało się, że ma być około 20 osób. Z mężem zamówiliśmy katering, więc pozostały tylko napoje, jakieś ciastka, chipsy i co tam jeszcze dzieciaki lubią. Marcin niech wybiera, co chce. Trochę obawiam się o ten alkohol. Będę sama w domu i cała ta młodzież, a oni jeszcze nie przywykli do picia. Czuję, że ładnie się spiją. Z tego co wiem, dwóch kolegów będzie nocowało u nas. Muszę przygotować dla nich łóżka. Po resztę na szczęście mają przyjechać rodzice. Nadeszła sobota. Oczywiście całe przygotowanie jest na mojej głowie, bo mąż w delegacji. Czasem mam już tego dość. W ogóle nie interesuje się synem. To też nie należy do moich obowiązków, w końcu to nie moje dziecko, ale szkoda mi go. Dlatego pomogłam mu w tym przygotowaniu. Zastawiliśmy stół, naszykowaliśmy wszystko na przyjście jego znajomych. Z kateringu poprzynosili nam już gotowe dania i zakąski, tylko podgrzać. Nie było za dużo pracy. Obiecałam Marcinowi, że będę mu pomagała przy podawaniu do stołu, czy sprzątaniu. Będzie też kilka dziewcząt, to i one chętnie mu pomogą. Wiem że podoba się dziewczynom, ale on jak na razie nie zwraca na nie uwagi. W naszych rozmowach często mówi, że woli starsze, takie ok. 30 lat, lecz on znów dla nich jest za młody. Bardzo często mówił mi, że ja mu się podobam, mimo, że już mam 38 lata, dlatego mnie nagrywał i podglądał. Wiem, że jestem ładną kobietą, widzę jak mężczyźni się za mną oglądają. Po prostu dbam o siebie. Zaczęli schodzić się pierwsi goście. Ok. 21. 00 impreza była już w toku, głośna muzyka, śmiechy, alkohol. Czasem zaglądałam do nich, spytać się czy czegoś nie potrzebują. Marcin brał mnie wtedy za rękę i prosił bym chwilę z nimi posiedziała. Widziałam, że dziewczyny nie były tym faktem zachwycone, natomiast płeć męska bardzo. Często mi się przyglądali, tym już pijackim wzrokiem. Wiedziałam, że część z nich na pewno widziało filmiki nagrane przez Marcina. Widziałam, jak ich wzrok wwierca się we mnie na wylot, jak mnie nim rozbierają i chętnie by mnie przelecieli. Długo jednak nie zostawałam. Większość czasu przesiedziałam u siebie w pokoju, na rozmowach wirtualnych przy drinkach. Gdy nadeszła północ, słyszałam już krzyki śmiechu, bełkotanie, spili się jak nic. Słyszałam zaczepki chłopaków względem dziewcząt, a one tylko chichotały. Niektórzy szli ukradkiem do łazienki, skąd nie wychodzili przez dłuższy czas. Cóż mogli robić. Sama miałam ochotę na zabawę. Byłam już lekko wstawiona, po wirtualnych i erotycznych rozmowach podniecona. Lecz nie mogłam na razie zrealizować swoich pragnień, gdzie za ścianą szalały nastolatki. Stwierdziłam, że wstrzymam się do ich wyjścia. Reszta chłopców pójdzie spać, to wtedy się zabawię. Co po niektórych już ok. godz. 2. 00 poprzyjeżdżali rodzice. Pozostało może z 8 osób jeszcze. Wiem, że dwóch ma zostać na noc – Kacper, jego najlepszy kolega i Bartek. Już im naszykowałam pokój. Przed 3. 00 nie było nikogo, prócz trójki chłopców. Aż mi ich było żal. Byli pijani, śmiali się już z byle czego. Marcin trzymał się z nich najlepiej, był jeszcze świadom wszystkiego, choć pozostała dwójka też trzymała fason. Powiedziałam im, gdzie mają naszykowane spanie i poprosiłam, by już tam poszli. Pożegnali się i poszli do pokoju. Poczekałam chwilę, jak wszystko umilkło a w domu zrobiło się ciemno, wróciłam do siebie. W końcu mogłam zadowolić się tak, jak tego pragnęłam od kilku godzin. Drinki też już robiły swoje. Przebrałam się w seksowną koszulkę, naszykowałam swoje zabawki, włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć. Czułam się cudownie. Rękami masowałam się po całym ciele. Zaczynając od góry od szyi, zjeżdżałam w dół do piersi. Masowałam je dłuższy czas, podrażniałam sutki, aż stwardniały, później ręce wędrowały niżej, aż dotarły do moich ud. Wsunęłam je pomiędzy nie i zaczęłam masować. Czułam jak robię się wilgotna. Położyłam się na łóżku, rozchyliłam nogi i palcami zaczęłam masować sobie łechtaczkę i wargi, wsuwając co jakiś czas już w mokrą cipkę palec. Oj jak mi było cudownie. Obok mnie leżał gotowy kutas do użycia. Zdjęłam z siebie majtki, wzięłam go, włączyłam i posmarowałam żelem. Delikatnie wsunęłam do szparki. Najpierw samą główkę, masowałam się nią od środka, później powoli reszta, aż zanurzył się we mnie cały. Jęknęłam z zadowolenia. Czułam te wibracje wewnątrz siebie. Powoli go wyjmowałam i wsuwałam z powrotem. Byłam już w swoim świecie. Jedną ręką zajmowałam się sztucznym kutasem, a drugą masowałam sobie piersi lub łechtaczkę. Nie zauważyłam kiedy do pokoju weszli chłopcy. Nie wiem jak długo tu stali, ale byli nadzy i masowali sobie swoje pałki, które prężyły się już w ich dłoniach. Zerwałam się z łóżka, jak tylko ich zobaczyłam. - Co wy tutaj robicie, mieliście już iść spać. - Nie mogliśmy zasnąć, a wiedziałam, że będziesz się zabawiać – powiedział Marcin. - Oni widzieli cię już nago, pokazywałem im filmiki z tobą – kontynuował. - To nie zmienia faktu, że nie powinno was tu być. Idźcie do swojego pokoju. - Ale my mamy taką propozycję – powiedział Kacper. Jesteśmy prawiczkami i chcielibyśmy bardzo, by pani nas rozprawiczyła. Jest pani piękną kobietą, a przy filmach, zawsze robimy sobie dobrze i zawsze marzyliśmy o tym by panią przelecieć. - Chyba postradaliście zmysły. Nie będę z wami uprawiała seksu. Skąd w ogóle wam przyszło to do głowy. - Jeśli pani nam tego nie pokaże to kto. Chcemy być już doświadczeni w tym, jak znajdziemy sobie partnerki – pierwszy raz zabrał głos Bartek. - Jeśli z nami tego nie zrobisz, filmy pójdą w eter, puszczę je w necie – zagroził mi Marcin. - Jakim cudem masz jeszcze filmy, skoro miały być usunięte? - Nie wszystkie usunąłem, najlepsze zachowałam i mam je do tej pory. Podszedł bardzo blisko do mnie. Byłam zdenerwowana, lecz nadal strasznie podniecona, szczególnie jak jeszcze widziałam ich wszystkich nago ze sterczącymi kutasami. Od razu bym się nimi zajęła. Marcin delikatnie wysunął do mnie ręce i zaczął masować piersi. - Nie bądź taka. Wiem, że masz ochotę z nami to zrobić. Nie chcę cię szantażować. Po prostu chcemy mieć już za sobą ten pierwszy raz, a marzyliśmy o tobie od dwóch lat. Jego dłonie były tak cudowne, delikatnie masował mnie przez materiał koszulki. Nie przerywał, a ja nie kazałam mu przestawać. - Marcin tak nie powinno być, wiesz dobrze o tym. - Wiem, ale my ciebie pragniemy. A ty chcesz z nami to zrobić, więc nie opieraj się. Zrób z nami co chcesz. Będziemy ci posłuszni. Ojciec, ani nikt inny się o tym nie dowiem. Przyrzekam. Nagle obok mnie znalazła się też pozostała dwójka. Kacper stanął z tyłu i całował mnie po szyi i ramionach. Marcin dalej zajmował się moimi piersiami, drażnił je. Bartek natomiast wziął w ręce moją twarz i zaczął namiętnie całować. Moje ciało ich pragnęło. Rozum mówił coś innego. Ale ja po prostu odpływałam w ich objęciach. Trzech na raz? Jak ja mam to z nimi zrobić. Nagle unieśli mi moją koszulkę do góry i ściągnęli ze mnie. Stałam już przed nimi naga, jednak nie zawstydzona. - W porządku – powiedziałam. Ale to pozostaje między nami. Połóżcie się na łóżku obok siebie, chcę zobaczyć czy uda mi się zrobić wami wszystkim za jednym razem. Połóżcie się tak, by wasze nogi dotykały podłogi, a reszta ciała leżała na łóżku. Chłopcy od razu posłuchali. Ja wzięłam do ręki żel. Nasmarowałam obie ręce. Na środku leżał Bartek, a po bokach Kacper i Marcin. Klęknęłam naprzeciwko Bartka, wzięłam jego kutasa w dłoń i wsunęłam sobie w usta. Aż jęknął, tak już mu było dobrze. Zaczęłam masować go ustami i językami. Do rąk wzięłam pozostałe kutasy. Chłopcom aż wygięły się biodra pod wpływem dotyku. Masowałam ich wszystkich na raz. Bartkowi robiłam loda, a pozostałych dwóch masowałam ręka. Moje ruchy zaczęły być coraz szybsze i intensywniejsze. Czułam jak ich pałki twardnieją i zaczynają pulsować. Przerwałam, a oni krzyknęli z bólu. - Dlaczego przerwałaś, już prawie doszedłem – krzyknął Marcin. - Bo to jeszcze nie koniec. Dojdziecie, spokojnie. Teraz ja się wypnę. Marcin stań za mną i wsuniesz się w moją cipkę, będziesz posuwał mnie od tyłu. Kacper stań przede mną, a Bartek na razie będziesz patrzył. Od razu zrobili, to co nakazałam. Jak tylko się wypięłam Marcin wsunął się we mnie i zaczął posuwać, bardzo szybko. - Spokojnie – powiedziałam. Najpierw powoli, później mocniej i szybciej. Wyczuj ten moment. Kacper stanął przede mną ze swoim sterczącym kutasem. Nie powiem, miał się czym pochwalić. Wzięłam go do ręki i zaczęłam masować. Później delikatnie wsunęłam do ust i lizałam, jak lizaka. Kacper jęczał, wygiął się w tył. Chwycił mnie za głowę i z impetem wsunął mi go po samo gardło. Zrobił to instynktownie. Nie mogąc nic powiedzieć, pozwoliłam mu na to. Pieprzył mnie w usta, mocnymi i głębokimi ruchami. Wysuwał się prawie cały, a później wsuwał, po same jaja. Ja zajęłam się ich masowaniem, a on trzymając mnie za głowę posuwał. Bartek patrząc na to wszystko nie potrafił nic nie robić. Wziął swoją pałkę w rękę i masował z całych sił. Podszedł do nas bardzo blisko, że słyszałam jak sobie go trzepie. Marcin też już długo nie wytrzymał. Złapał mnie za biodra i docisnął. Nie czekał już na pozwolenie. Ruchał mnie mocno. Czułam jak jego jaja obijają się o mnie, a on wsuwał i wysuwał się. W ustach już czułam pulsowanie i za chwile ciepła ciecz spłynęła mi do gardła. Kacper chwycił mocno moją głowę i wsunął się najgłębiej jak mógł. Stanął na chwilę i czekał aż wystrzeli mi w gardło całą swoją spermę. Przełknęłam ją. Uspokoił się, spojrzał na mnie i wysunął z moich ust swojego kutasa. Kazałam mu jeszcze zostać i wylizałam go do końca z jego płynów. Czułam jak Marcin też za chwilę tryśnie mi w cipie. Spojrzałam na Bratka i kazałam mu podejść z przodu. Teraz zajęłam się jego pałką. Od razu z zadowoleniem wsunął mi ją do ust. Chwyciłam ja w dłoń i masowałam, liżąc po całej długości. Lizałam główkę, bawiłam się nią, a następnie cały trzpień. Gdy wsunęłam go całego do ust, zaczęłam ssać i lizać, a on wykorzystywał moje usta. Był delikatniejszy, nie działał impulsywnie i nachalnie. Też chwycił mnie za głowę i wsuwał go, ale powoli... chyba to mu sprawiało większą przyjemność. Ja dalej ssałam go i masowałam od środka językiem. Czułam jak zaczyna mi drugi kutas pulsować w ustach, a z tyłu cipka właśnie została zalewana przez Marcina. Wbił się w nią do końca i zastygł, by po chwili wysunąć się zadowolony. Razem z Kacprem zaczęli obserwować mnie jak robię loda Bartkowi, który długo też już nie wytrzymał. Wbił się głęboko i trysnął. Przełknęłam i jego płyny. Po chwili wysunął się a ja zlizałam resztę jego soków. - Bardzo ci dziękujemy – powiedział Bartek. - Ale chcielibyśmy jeszcze wejść w ciebie, w twoją cipę lub dupę – Kacper niepewnie się odezwał. - Ja już tam byłem, jest cudownie i ciasno. Będę się przyglądał jak posuwacie moją macochę i zwalę sobie przy tym konia – stwierdził Marcin. Nie musiałam długo czekać, by chłopakom już stały fujarki na baczność. - Dobrze to będzie już koniec. Bartek połóż się na łóżku, a Kacper stań za mną i wejdziesz mi w dupę. Od razu zauważyłam ten błysk w jego oku. Chciał tego i marzył by wygrzmocić mi dupę. Bartek położył się na łóżku, a ja usiadłam na nim okrakiem i nasunęłam się na jego już sterczącą pałę. Wypinając tyłek czekałam aż Kacper wbije mi się w mój drugi otwór. Zabrał się za niego bardzo delikatnie. Nasmarował kutasa żelem i zaczął wsuwać. Najpierw główkę. Drażniąc mnie nią wsuwał i wysuwał powoli, później reszta, aż wszedł cały. Teraz obaj chłopcy rżnęli mnie w obie dziury. Czułam się wypełniona. Było mi cudownie, a przecież jeszcze ja chciałam szczytować. W tej pozycji i z dwoma kutasami w sobie na pewno mi się uda. Moje ciało drżało, dwa kutasy wchodziły i wychodziły ze mnie na zmianę. Drażniły moje najczulsze miejsca. Odpływałam. Nie myślałam już teraz o nich. Wiedzieli czego chcą i jak mają to robić. Myślałam teraz tylko o swojej przyjemności. Zamknęłam oczy i odczuwałam narastającą mnie przyjemność, ciepło rozpływające się po moim ciele. Zerknęłam tylko w bok na Marcina. Patrzył się wprost na mnie, na moje zadowolenie i błogość. Uśmiechnął się szczerze do mnie, waląc przy tym konia. Sprawiało mu to przyjemność, widząc jak posuwają mnie jego dwaj koledzy. Uśmiechnęłam się do niego i w tym momencie zalała mnie fala ciepła, ekstaza, błogość, której tak dziś potrzebowałam. Zaczęłam krzyczeć i jęczeć, a oni cały czas i coraz szybciej posuwali się we mnie, ocierając się też o siebie nawzajem. Zacisnęłam się na ich kutasach, co doprowadziło ich od razu do orgazmu i obaj naraz spuścili mi się w obie moje dziury. Gdy oddechy wróciły do normy, ciała się uspokoiły, wysunęli się ze mnie z wielkimi uśmiechami na twarzy. Usiedli obok i podziękowali mi za tą wspaniałą noc. Poprosiłam, by już poszli do siebie, spać. Ja wstałam i poszłam do łazienki, chciałam się wykąpać i zmyć z siebie ich spermę. Stanęłam pod letnia wodą, która spływała mi po ciele i czekałam. Przez chwilę potrzebowałam się uspokoić i postać pod bieżącą wodą, dawała mi ukojenie. Gdy odwróciłam się ujrzałam za szybą Marcina. Wszedł do mnie do kabiny. - Chcę z tobą wziąć prysznic. Umyję cię, jeśli mi na to pozwolisz. Jesteś wykończona. Nie protestowałam. - Dobrze – powiedziałam. Marcin wziął żel, myjkę i zaczynając od góry delikatnie mył każdy skrawek mojego ciała. Zaczął od szyi, ramion, zjechał na piersi, przy których masował mnie już rękami, delikatnie i dłużej niż powinien. Pocałował je i possał obie brodawki. - Achhh – jęknęłam. - Wiesz, że ty się nami zajęłaś, a nikt tobą? - Daliście mi rozkosz... - Ale nie taką na jaką zasłużyłaś. Teraz ja tobie dam chwilę uniesienia. Mył dalej, zjechał do brzucha, tyłka i moich nóg. Umył mnie bardzo dokładnie. Rozsunął mi delikatnie nogi i ręką umył moją szparkę. Woda cały czas spływała na nas. A jego ręka pozostała miedzy moimi nogami. Masował mnie delikatnie. Znów zaczęłam robić się wilgotna. Wyczuł to, bo od razu wsunął jeden palec we mnie. Druga ręką złapał mnie za nogę i uniósł ja wyżej, kładąc sobie na ramieniu. Gdy spojrzałam w dół na niego, jego głowa była już między moimi nogami. Lizał, ssał i przygryzał moje wargi. Bawił się moją łechtaczką. Jego język masował i drażnił mnie zarazem. Liżąc, wsunął we mnie drugi palec i posuwał mnie teraz dwoma palcami naraz. Oddech znów stał się coraz szybszy, jęki stawałyby się coraz głośniejsze. Chwyciłam go za ciemne włosy i docisnęłam mocniej do siebie. Jego ruchy stały się szybsze, a moje biodra zaczęły kołysać się we wspólnym rytmie. Dochodziłam, powoli ciałem zawładnęły drgania. Drżałam, rękami mocno dociskałam kabinę. - Achhhhh, taaaaaaak, nie przerywaj, dochodzę – krzyknęłam. Marcin nie przerwał. Poczekał aż orgazm zalał moje ciało. Gdy zauważył że się uspokoiłam i rozluźniłam, dopiero wtedy wstał i powiedział: - Nie ma za co – uśmiechając się łobuzersko. - Dziękuję – odpowiedziałam. - To my dziękujemy tobie, naprawdę. Nikt się o tym nie dowie, to mogę ci zapewnić. Na koniec pocałował mnie namiętnie i wyszedł. Zostałam sama. Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć. Byłam zadowolona i wyczerpana. Lecz w końcu tak chciałam się dziś czuć, choć nie spodziewałam się że w taki sposób się to odbędzie. Tak więc, na osiemnaste urodziny pasierb dostał najlepszy prezent od swojej macochy.

pieprzyli mnie na zmiane